Wszechobecny internet spowodował istną
rewolucję na rynku gier. Pozwoliło to dla wielu dużych firm na zaimplementowanie
do swoich produkcji trybu „multiplayer”, a także na eksperymentowanie z
doznaniami graczy podczas rozgrywki online. Kiedy użytkownicy komputerów, czy to przenośnych czy stacjonarnych
poznawali dobrodziejstwa sieci, ich
koledzy na konsolach mogli tylko o tym pomarzyć. Jednak jedno urządzenie z
początku milenium zmieniło na zawsze to co było znane na PC i przeniosło
sieciową rozgrywkę na konsole. Mowa tu o produkcie Segi, czyli małym białym
pudełku z modemem o nazwie „Dreamcast”. Pierwsza konsola, która pozwalała na
pełną zabawę online i była miejscem narodzin pioniera MMO na konsole.
Phantasy Star Online – bo tak się
nazywa pradziadek konsolowych MMORPG,
oferowała zarówno rozgrywkę offline i online. W tej pierwszej skupiono
się na fabule oraz konsekwentnym dojściu do finałowego przeciwnika. Mechaniką
nie różniła się za bardzo od popularnych wtedy Action RPG na PC, tyle, że w
pełnym 3D. PSO zostało wypuszczone w
oryginalnej wersji na DC, zaś później ukazał się port na PC wraz z dodatkami,
które do tej pory ukazywały się jako zupgrade’owane wersje na kolejnych płytach
na konsole Segi. Gra doczekała się wielu aktualizacji, a także gdy Sega odstąpiła
od tworzenia hardware’u, portów oraz kontynuacji serii na nowsze konsole
Nintendo, Sony czy Microsoftu.
PSO nie było otwartym MMORPG z racji ograniczeń sprzętowych
Dreamcast’a, ale to wszystko zmienił czarny koń ze stajni Sony wypuszczając
sukcesora popularnego Playstation One, „sprytnie” nazwanego Playstation 2. Wydajna
konsola z wbudowanym DVD mogącym pomieścić niesamowite ilości miejsca oraz
posiadająca możliwość podłączenia dysku wraz ze złączem Ethernet, szybko
została wykorzystana przez Square Enix i otrzymała tytuł Final Fantasy XI.
Gra pod względem MMO oferowała wszystko co ówczesne tytuły
na PC, czyli otwarty świat, interakcję z graczami w czasie rzeczywistym,
wspólne questy, raidy. Nie obeszło się bez Job system, craftu oraz eventów w postaci
mini gier.
Każde MMO potrzebuje aktualizacji, aby zapewnić nowy content dla graczy, którzy osiągnęli już wszystko co możliwe. Dodatki składowane było na dysku PS2, który był opcjonalną funkcją, a jednak do grania w FF XI stał się musem. Jako ciekawostkę dodam, iż ostatni już, piąty dodatek do FF XI ukaże się pod koniec tego miesiąca i będzie ostatnią grą wydaną w Japonii na już 13 letnie PS2.
Przez pewien czas gatunek MMORPG na konsolę ucichł. Poza
istnieniem obecnych tytułów, nic nowego nie ujrzało światła dziennego, aż do
momentu kiedy panowie ze Square Enix zapowiedzieli wielki comeback serii FF w
postaci gry oznaczonej numerem XIV. Najnowsza część okraszona iście szatańsko
dobrą grafiką na PS3 i PC. Po wielkim launch’u i jeszcze większej klęsce wersji
na komputery, zawieszono wydanie gry na konsole. Square zrozumiało swój błąd i
jest obecnie w trakcie przygotowywania odnowionej, „odrodzonej” wersji swojego hitu,
który ukaże się jednak na konsole. Zapowiedzi są znakomite, ale co z tego
wyjdzie, zobaczymy.
Ciekawe uniwersum to często świetny temat na grę, a
zwłaszcza, jeżeli każdy jest w stanie wymienić kluczowych bohaterów tego
świata, ponieważ są już ikonami popkultury. Na pewno domyślacie się, że chodzi
o DC Comics. Przez lata udostępniali wizerunki swoich herosów do gier offline,
ale w 2011 roku światło dzienne ujrzała gra, która była połączeniem komiksów
DC, ludzi od biznesu SOE oraz możliwości technologicznych obecnych konsoli i
komputerów. DC Universe Online było pierwszą po FF XI otwartą grą MMO na
konsole PS3 (wersja na X360 nie powstała). W grze stając po jednej ze stron,
czy to Heroes czy Villain walczyliśmy ze złym Brainiac’iem. Rozbudowane
sterowanie obecnych MMORPG zostało odpowiednio uproszczone dla wersji PS3 , PC
i tym samym świetnie rozmapowane na kontroler Dualshock od Sony.
Nic odkrywczego, jeżeli chodzi o mechanikę gry nie uświadczymy. Nadal jest opcja łączenia się w gildie (tutaj zgrabnie nazwane Ligami), branie udział w PVP oraz instancjach oraz eventach (np. świątecznych z innym zadaniem dla każdej ze stron) Na początku płatna, a w późniejszym czasie przemianowana na F2P z opcją premium nadal przynosi SOE duże profity, ale nadal większą część ich zarobków stanowią gracze konsolowi.
Nic odkrywczego, jeżeli chodzi o mechanikę gry nie uświadczymy. Nadal jest opcja łączenia się w gildie (tutaj zgrabnie nazwane Ligami), branie udział w PVP oraz instancjach oraz eventach (np. świątecznych z innym zadaniem dla każdej ze stron) Na początku płatna, a w późniejszym czasie przemianowana na F2P z opcją premium nadal przynosi SOE duże profity, ale nadal większą część ich zarobków stanowią gracze konsolowi.
Konsole posiadają dużą siłę przebicia oraz moc obliczeniową,
jednak jeżeli wyposażyć je w myszkę i klawiaturę staną się zwykłymi PC’tami.
Problemem gier MMORPG na konsole jest rozmapowanie sterowania oraz komunikacja
( co prawda headset i po problemie). Jestem niesamowicie ciekaw co przyniesie
nowa generacja konsol, chociażby ostatnio zapowiedziane PS4. Czas pokaże…
Jak zawsze zapraszam do komentowania :)






0 komentarze:
Prześlij komentarz